środa, 17 kwietnia 2013

Rozdził VIII

Ledwo co doszłam na górę, byłam bardzo zmęczona. Ten dzień był magiczny, chyba zostanie w mojej pamięci na bardzo,bardzo długo. 

Oznajmiłam mamię, zanim weszłam na górę, że już nie będę chodzić do szkoły, dopóki mi tego nie zdejmą z nogi.
Położyłam się na łóżku, a słoneczko strasznie grzało, taką pogodę lubiłam. Otworzyłam trochę okno, żeby wpuścić  świeżego powietrza. Wzięłam swojego laptopa do ręki i włączyłam go. Zalogowałam się na facebooku, i widziałam tylko te okropne komentarze i wpisy na mój temat. " Nicol Terry ty szmato, jak mogłaś zabrać na Justina ", " Nicol Terry nigdy Ci tego nie wybaczę" "Nicol nie pojawiaj się już lepiej w szkole", i tak jakby część mnie umarła. Nie spodziewałam się tego że tak wszyscy mnie znienawidzą, nigdy mnie nie znali, nie patrzyli się na mnie a tu teraz nagle takie coś. Chciałam rzucić się do telefonu i napisać to wszystko Justinowi, wyżalić mu się, ale stwierdziłam że nie. Lepiej będzie jak w ogóle zerwę z nim kontakt, to chyba będzie najlepsze rozwiązanie.
Nie chciałam mu tego  napisać wprost , czy w ogóle mu to pisać. Po prostu nie chciałam mieć z nim kontaktów, nie odpisywałam na jego SMS, nie odbierałam jego telefonów, nie wchodziłam na laptopa żeby z nim nie pisać. Chciałam zupełnie o nim zapomnieć. Mojej mamię powiedziałam żeby mówiła wszystkim że mnie w domu nie ma.
Minął dzień, dwa. Nieprzespane noce, przepłakane dni, ale go najwidoczniej zapomniał o mnie już. Co się dziwić, wolał dziewczyny z "wyższej półki" niż taką mnie. I znowu go znienawidziłam, znowu uważałam go za "lovelasa", chociaż nie powinnam bo w końcu poznałam z innej strony. Już raz popełniłam ten błąd ale za bardzo mnie nie przejmowałam się tym tak samo jak on mną.
Czekała mnie kolejna nieprzespana noc, pewnie ja też przepłaczę, ale tak cholernie zależało mi na nim, chociaż znałam go niespełna tydzień. Poznałam tą jego lepszą cześć, był taki idealny z tej strony, ale znowu go  znienawidziłam. Uchyliłam lekko okno, bo słabo się czułam i potrzebowałam świeżego powietrza. Położyłam się na boku i kolejną noc miałam o tym wszystkim myśleć.  
Było chyba po 23 byłam cała zaryczana, na szczęście się nie pomalowałam bo bym wyglądała jak żona frankensteina. Skuliłam się i przyłożyłam swoje dłonie do twarzy, byłam taka bezsilna. Nie wiedziałam co zrobić.
Nagle poczułam czyjeś kroki, uniosłam lekko głowę i ujrzałam jego. Naprawdę nie miałam ochoty, żeby na niego patrzeć.
- Co ty tutaj robisz?-powiedziałam ze zdenerwowaniem
-Ej spokojnie tak? Przyszedłem Cię odwiedzić, nie odbierasz moich telefonów, nie ma cię na żadnym portalu, na SMS też nie odpisujesz. Myślałem że się stało coś z tobą-odparł
-Super, widzisz że wszystko ze mną w porządku więc możesz już sobie iść
-Co ty taka zła?-przejechał swoją zimną dłonią po moich plecach 
Nagle usiadłam, cała zapłakana i spojrzałam się w jego piękne brązowe oczy. Byłam cała zdenerwowana
-Nie dotykaj mnie! Rozumiesz? Nie wiesz o co mi chodzi? Twoje koleżaneczki mi grożą że mi krzywdę zrobią. Nie możemy się spotykać. Chce spokojnie żyć, jak do tamtej pory gdy się nie znaliśmy. Bo chyba najwidoczniej twoim znajomym się to nie podoba, a nie chce żebyś miał przeze mnie kłopoty czy nie wiadomo co-odparłam a na końcu się popłakałam
-Zrozum to co inni mówią to nie zmienia tego co do Ciebie czuję. Nieważne co by inni mówili, ja nie zmieni tego uczucia, a jeżeli oni chcieliby ci cokolwiek zrobić nie dopuściłbym do tego nigdy!-odparł to smyrając mnie po policzku- Wiesz co? Nie byłam wczoraj wstanie grać, bo brakowało mi Ciebie tak cholernie. Tak zależy mi na Tobie, bo jesteś inna niż każda dziewczyna którą znam i to czyni Cię wyjątkową.-odparł obejmując moją twarz w swoje ręce i wycierając mi łzy
Zamknęłam oczy, byłam na tyle bezsilna że przytuliłam się do jego klatki piersiowej i nie wiedziałam co robić dalej. Jego słowa były takie prawdziwe więc chyba  ze mnie nie żartował...
Bezsilność to jedyna cecha jaka mnie teraz ogarniała....

~~~
jak wam się podoba?Jak myślicie jak potoczy się dalej? zaryzykuję żeby z nim się spotykać czy nie? :)

9 komentarzy:

  1. Bossskie . ;* Czekam na następny ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisz, pisz, pisz szybkooo. To jest cudownee. Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :)

    OdpowiedzUsuń
  3. JEZU , JEZU ,JEZU JA CHCEM WIĘCEJ *,* PROSZ, PROSZ <33 Dziewczyno wciągasz <3333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333333

    OdpowiedzUsuń
  4. Bozeee dziewczyno jestes supperrr pisz pisz pisz nie moge sie doczekac :) kolejnego rozdzialu wydaje mi sie ze zaryzykuje ale pewnisci nie mam uwielbiam ciee uwielbiam tego co teraz powiem nie bierz do sb " dobrze ze jestes.chora bedzie wiecej rizdzialow do czytania " oczywiscie to byl sarkazm :) czekam na kolejne rozdzialy =)

    OdpowiedzUsuń
  5. kolejny prosimy! najlepiej dwa :D haha. JESTEŚ GENIALNA! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam to w jaki sposób piszesz, piszesz to tak że ja sobie wyobrażam całą sytuację.. Od razu. Mam ciarki i beczę.. OKEJ. Słuchaj jak możesz postaraj się dodawać notki codziennie wtedy to bd zajebiście. Bo ja nie wytrzymam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne, nie mogę doczekać się nowego rozdziału <3

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział i bardzo ciekawe opowiadanie. Czekam na kolejny ; d

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo fajny rozdział . Masz talent . !!

    OdpowiedzUsuń